Najważniejsze informacje:
Marcin Mastalerek zdradził, że nie będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Wypowiedź połączył z krytycznym komentarzem o zachowaniu części posłów w Sejmie.
Mastalerek nawiązał do sytuacji, w której Dominika Chorosińska udawała szczekanie podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Marcin Mastalerek nie zamierza startować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych - wynika z jego wypowiedzi w TVN24. Pytany o ewentualny udział w kampanii wyborczej, uciął spekulacje krótką deklaracją. - Nie sądzę. Nie wybieram się - oświadczył.
"Szczekanie" w Sejmie i komentarz Mastalerka
W dalszej części rozmowy Mastalerek wyjaśniał, dlaczego nie widzi dla siebie miejsca na sejmowej ławie. Odniósł się też do ostatniego głośnego zachowania posłanki PiS Dominiki Chorosińskiej.
- Ja się do szczekania chyba nie nadaję w Sejmie. Ja już spełniłem swoje ambicje w Sejmie. Nie mówię, że nigdy nie będę w polityce. Może też kiedyś wystartuję. Dziś jak patrzę na to, co się dzieje w Sejmie, jak jednak to się wszystko zdegenerowało, widzę, że tu jest jakieś szczekanie, są tacy, którzy bronią tego szczekania, to tak średnio - dodał były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy.
Mastalerek nawiązał w ten sposób do sytuacji z udziałem Chorosińskiej. Posłanka PiS w Sejmie udawała szczekanie, gdy na mównicy przemawiał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przeszłość Mastalerka
(0)Comments