Olbrzymia serwerownia w Piasecznie. Ludzie obawiają się braku wody oraz hałasu

Olbrzymia serwerownia w Piasecznie. Ludzie obawiają się braku wody oraz hałasu
View on original source
Category: Business
Share
Archive
Like
Dramat lokatorów na Hirszfelda zbada prokuratura. Władze spółdzielni w tarapatach Inwestycja, która ma powstać przy ulicy Energetycznej to centrum danych, czyli rodzaj serwerowni. Mieszkańcy obawiają się zużycia wody, generowanej temperatury, hałasu i innych konsekwencji tak dużego zakładu w sąsiedztwie osiedla. – Wystąpiliśmy do lokalnego dostawcy wody o informację, czy przeprowadzono jakieś analizy wpływu tej inwestycji na dostępność wody dla mieszkańców i okazało się, że nie. Nie wiemy zatem, jak to wpłynie na dostępność wody w całej gminie, a być może w całym powiecie – mówi zaniepokojona mieszkanka okolicy. Inny mieszkańców przeanalizował, jak wyglądają budowa takich serwerowni w innych krajach. – Warunki, które zostały przedstawione do budowy u nas, ja użyję takiego określenia, to jest taki stary maluch wyciągnięty z szopy. Podczas gdy standardy chociażby Microsoftu czy Mety są zupełnie inne – mówi. Władze miasta mają związane ręce Zastępca burmistrza Piaseczna, Robert Widz deklaruje że rozumie te obawy. Jednak uważa również, że władze gminy oraz burmistrz nie mają narzędzi, aby taką inwestycję zablokować. – Kompetencje gminy i burmistrza są rozdzielone na dwa obszary – gmina, czyli rada miejska, decyduje o tym jaki jest plan zagospodarowania przestrzennego. Natomiast burmistrz jest odpowiedzialny za wydanie decyzji środowiskowej – tłumaczy wiceburmistrz Piaseczna Robert Widz. Zastępca burmistrza zaznacza, że w przypadku inwestycji, które mogą znacząco oddziaływać na otoczenia, wymagane jest właśnie uzyskanie decyzji środowiskowej. Opinię wydają wówczas odpowiednie instytucje. – To jest Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, to są Wody Polskie, Sanepid i tak dalej. I teraz te parametry, o których państwo mówią tutaj, jeśli chodzi o to przedsięwzięcie, są weryfikowane przez specjalistów właśnie w tych organach – dodaje Widz. W tym przypadku plan zagospodarowania jednak umożliwia taką inwestycję,a decyzja środowiskowa została wydana na podstawie wykonanego raportu oddziaływania na środowisko. Ten został uzgodniony z RDOŚ, a wszystkie zalecenia, które regionalny dyrektor przekazał w uzgodnieniu, zostały wpisane do decyzji środowiskowej. 'To jest tak naprawdę mała huta' Mieszkańcy nie zgadzają się jednak z takim tłumaczeniem. Twierdzą, że według planu zagospodarowania powinny w tym miejscu znaleźć się usługi komercyjne, a nie przemysł. – To jest tak naprawdę mała huta, [...] to jest moloch z 49 agregatami na dachu, który będzie emitował hałas 24 godziny na dobę – mówi jedna z mieszkanek. Ponadto Piasecznianie zarzucają urzędnikom, że ci niedostatecznie poinformowali ich o planowanej inwestycji. – Dowiedzieliśmy się o inwestycji w sierpniu, kiedy teren został ogrodzony i wówczas zaczęliśmy drążyć temat, co tak naprawdę się dzieje. Także tej informacji naprawdę nie było. Uważam również, że jeżeli my mamy obawy to urząd powinien je rozwiać lub potwierdzić – mówi inna mieszkanka. Walka o spokój dopiero się zaczyna Władze podkreślają, że burmistrz w tej sytuacji nie ma w swoich kompetencjach wyrażenia zgody na inwestycję, a jedynie wydaje decyzję środowiskową, w której są zapisane wymagane parametry, które muszą zostać uwzględnione przy realizacji inwestycji. Mieszkańcy nie czują się usatysfakcjonowani taką odpowiedzią i deklarują dalsze zajmowanie się sprawą. Całość programu dostępna jest w materiale wideo. CZYTAJ TAKŻE: Gigantyczny koszt utylizacji odpadów w Wołominie. Trwa spór o ogromne publiczne miliony

(0)Comments

 

A note on cookies

Newshunt uses essential cookies to keep you signed in and to remember your language and country, so the site works the way you expect. With your permission, we'd also like to use analytics cookies to understand how people use Newshunt and improve it over time.

Accepting only affects analytics. To learn more, view our Privacy Policy or Terms & Conditions.