Korona szykowała fortunę za napastnika! Co po transferze Meny?
Mena ostatnim letnim transferem Korony? Był plan ściągnięcia napastnika
Korona Kielce tego lata szaleje na rynku, sprowadzając przede wszystkim piłkarzy wyróżniających się na polskim podwórku. Jeszcze przed startem sezonu zaskoczyła transferami Patrika Hellebranda, Kamila Jakubczyka czy Ariela Mosóra, a kilka dni temu dołączył do niej Michael Ameyaw. Teraz kielczanie ponownie pokusili się o bardzo medialny ruch – ma do nich dołączyć Camilo Mena, gwiazda Lechii Gdańsk i jeden z najlepszych skrzydłowych minionego sezonu Ekstraklasy.
Mena ma dołączyć do Korony na zasadach płatnego wypożyczenia z opcją wykupu. Czy po tym ruchu w Kielcach szykują jeszcze jakieś wzmocnienia? Piotr Koźmiński ujawnił, że kilka dni temu rynek transferowy obiegły szczegółowe informacje o potencjalnym wydatku Korony na nowego napastnika. Miała być gotowa wyłożyć na niego nawet 2,5 mln euro, a samemu piłkarzowi zapłacić około 600 tysięcy euro rocznie.
Niewykluczone, że po pozyskaniu Meny pion sportowy kieleckiej ekipy wstrzyma się z poszukiwaniami nowego snajpera i zaufa obecnemu duetowi – Mariuszowi Stępińskiemu i Danielowi Bąkowi. Faktem jest, że Korona w ostatnich tygodniach była intensywnie łączona z różnymi napastnikami, w tym choćby Dawidem Kownackim. Na dzisiaj ten temat jest odległy od finalizacji.
Co do Korony Kielce, bo padają pytania, czy po sprowadzeniu Camilo Meny mogą jeszcze kogoś ściągnąć. Na rynku kilka dni temu rozeszła się informacja, że kielczanie chcą napastnika, mogą zapłacić 2,5 mln euro i pensję około 600 tysięcy euro rocznie. No ale właśnie… To było przed… — Piotr Koźmiński (@UEFAComPiotrK) September 8, 2026
Zobacz również:
Media: Zostanie następcą Kuleszy? To główny kandydat na prezesa PZPN
Włamanie do domu Jana Bednarka. Polak wrócił myślami do tej sytuacji
(0)Comments