Reprezentacja Polski U-20 musiała gonić wynik już od piątej minuty meczu z Meksykiem. Interwencja Martyny Bartczak była katastrofalna w skutkach.
Polki przystąpiły do wtorkowego spotkania po udanej inauguracji mistrzostw świata U-20. W starciu z Argentyną wykorzystały swoje okazje, zachowały czyste konto i wygrały 3:0, choć rywalki częściej uderzały na bramkę Julii Woźniak.
Biało-Czerwone dobrze znają piłkarki z Meksyku z czerwcowego sparingu w Bielsku-Białej. Kadra Marcina Kasprowicza wygrała wówczas 2:0 po golach Zuzanny Witek i Martyny Bartczak. Ponad połowę obu składów tworzyły zawodniczki powołane później na mundial.
Niestety, mecz w Katowicach nie rozpoczął się po myśli podopiecznych Kasprowicza. Polki w piątej minucie sprezentowały bramkę drużynie przeciwnej.
Martyna Bartczak niezwykle niefortunnie interweniowała przed własnym polem karnym, próbując wygrać pojedynek szybkościowy. 19-latka przelobowała ustawioną między słupkami Woźniak i gol samobójczy został zapisany na jej konto.
Rozwiń
Zobacz post na Twitterze
Radość przyjezdnych nie trwała długo. Reprezentacja Polski doprowadziła do wyrównania cztery minuty później, kiedy na listę strzelców wpisała się Oliwia Związek.
ZOBACZ WIDEO: "Lewy" ogłosi koniec reprezentacyjnej kariery? "Bije się z myślami"
(0)Comments