System od środka: między presją a odpowiedzialnością. O opiece zdrowotnej, która opiera się na ludziach

System od środka: między presją a odpowiedzialnością. O opiece zdrowotnej, która opiera się na ludziach
View on original source
Category: Health
Share
Archive
Like
Jak z Pani perspektywy wygląda rzeczywistość systemu ochrony zdrowia 'od środka'? System ochrony zdrowia w Polsce to ogromna struktura, która zmaga się z wieloma wyzwaniami jednocześnie, od braków kadrowych przez niedofinansowanie po rosnące potrzeby pacjentów. 'Od środka' widać jednak także ogromne zaangażowanie ludzi, którzy ten system tworzą. To codzienna praca w warunkach presji czasu i odpowiedzialności, ale też wiele dobrych praktyk i inicjatyw, które realnie poprawiają jakość opieki. Zarządza Pani placówkami działającymi w różnych województwach. Jak wygląda organizacja opieki medycznej na tak szeroką skalę w ramach systemu publicznego? Zarządzanie placówkami w różnych regionach to przede wszystkim logistyka, dobra komunikacja i spójne standardy działania. Kluczowe jest standaryzowanie procesów przy jednoczesnym uwzględnianiu specyfiki danego miejsca. Jednak fundamentem tego wszystkiego jest zaufanie, zarówno moje do personelu medycznego i administracyjnego, jak i ich zaufanie do zarządu, w tym do mnie. Ja osobiście znam swój personel medyczny w całej Polsce, znam moje wspaniałe, niezwykle pracowite pielęgniarki, a jest ich ponad 150. To ludzie, na których można polegać każdego dnia i którzy budują jakość opieki. Jako liderka zespołu stawiam na bliskość, dostępność i otwartą komunikację, chcę, aby każdy czuł się zauważony, wysłuchany i miał poczucie, że jest ważną częścią tej organizacji. Bez tego wzajemnego zaufania nie da się efektywnie zarządzać tak rozproszoną strukturą. Dużą rolę odgrywa także technologia, która usprawnia przepływ informacji i wspiera codzienne funkcjonowanie placówek. W jednym z wywiadów podkreślała Pani, że 'bezpieczeństwo pacjentów jest najważniejsze'. Jak realizuje się tę zasadę w praktyce? To nie jest tylko hasło, to codzienne decyzje. Często oznacza wybór między szybkością działania a jego jakością. Kluczowe są procedury, szkolenia personelu i kultura organizacyjna, w której każdy czuje odpowiedzialność za pacjenta. W praktyce opiera się to przede wszystkim na zaufanych, doświadczonych pracownikach, to oni są pierwszą linią bezpieczeństwa. Równie istotną rolę odgrywają nowoczesne systemy informatyczne oraz cały dział IT, który wspiera organizację, nadzoruje przepływ informacji i dba o to, aby wszystkie procesy przebiegały sprawnie i bezpiecznie. Na poziomie operacyjnym oznacza to m.in. stałe monitorowanie zdarzeń medycznych, analizę ryzyka, audyty wewnętrzne, wdrażanie procedur jakościowych oraz szybkie reagowanie na wszelkie nieprawidłowości. Publiczna opieka zdrowotna to ogromna odpowiedzialność społeczna. Co jest dla Pani najtrudniejsze w codziennym zarządzaniu taką organizacją? Największym wyzwaniem jest dziś personel medyczny, lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci i wszyscy specjaliści, bez których system po prostu nie funkcjonuje. Mierzymy się z ich niedoborem, dużym obciążeniem pracą oraz rosnącymi oczekiwaniami wobec nich. Kluczowe staje się nie tylko pozyskanie kadry, ale przede wszystkim jej utrzymanie, wsparcie i stworzenie warunków, w których mogą bezpiecznie i z zaangażowaniem wykonywać swoją pracę. To właśnie ludzie są fundamentem opieki zdrowotnej – i to o nich dziś trzeba szczególnie dbać. Bez nich nie ma systemu, są jego sercem i największą wartością. Jak zwiększać dostępność usług medycznych? Kluczowe jest przede wszystkim mądre zarządzanie personelem medycznym. To nie tylko kwestia liczby pracowników, ale ich właściwego wykorzystania, organizacji pracy i realnego wsparcia w codziennych obowiązkach. Ogromne znaczenie ma utrzymanie kadry, dziś to jedno z największych wyzwań systemu, dlatego tak ważne jest budowanie środowiska pracy, które daje poczucie stabilności, bezpieczeństwa i szacunku. Równie istotne jest realne wpływanie na zadowolenie osób pracujących poprzez dobrą komunikację, docenianie ich pracy, elastyczność oraz tworzenie warunków, w których mogą się rozwijać i nie ulegają wypaleniu zawodowemu. Dopiero na tym fundamencie można skutecznie zwiększać dostępność usług dla pacjentów. Czego uczą doświadczenia pracy z osobami starszymi i chorymi? Uczą pokory i uważności. Te doświadczenia przypominają, co w życiu jest naprawdę ważne, relacje, godność i obecność drugiego człowieka. Uczą także doceniania życia, bycia 'tu i teraz' i cieszenia się z drobnych rzeczy, które na co dzień często umykają. Dają świadomość, że życie przemija, dlatego tak ważne jest, aby je naprawdę przeżywać, a nie tylko przez nie pędzić. To również lekcja odpowiedzialności za własne zdrowie, okazują, jak istotna jest profilaktyka i dbanie o siebie na każdym etapie życia. Uczą też, że opieka to nie tylko leczenie, ale także wsparcie emocjonalne i zwykła ludzka obecność. Każde spotkanie z pacjentem przypomina nam, jak kruche i jednocześnie cenne jest życie i jak ważne jest, by nie odkładać troski o siebie i bliskich na później. Ta praca daje nam też ogromną siłę i poczucie sensu, wiemy, że to, co robimy, jest naprawdę potrzebne i ważne. Opieka pielęgniarska długoterminowa domowa, jak również hospicjum domowe mają dziś ogromne znaczenie i są nieodzowną częścią systemu opieki nad pacjentem. Co było impulsem do powstania Fundacji 'Magdalenka'? Impulsem było uzupełnienie działań Grupy Medycznej R-MED. Nasza działalność medyczna obejmuje hospicjum domowe, pielęgniarską opiekę długoterminową domową oraz rehabilitację leczniczą, czyli szeroko rozumianą opiekę medyczną. Jednak bardzo szybko zobaczyliśmy, że opieka to coś więcej niż tylko wsparcie i zaopiekowanie medyczne. To również potrzeba aktywizacji społecznej, kulturalnej i edukacyjnej. To wsparcie w codzienności, rozmowa, uważność i obecność drugiego człowieka. Właśnie na te potrzeby odpowiada Fundacja 'Magdalenka'. Klub seniora, który stworzyliśmy, to miejsce spotkań, rozmów i budowania relacji, przestrzeń, w której można choć na chwilę zapomnieć o chorobie, a przypomnieć sobie, że żyjemy, że życie jest piękne i że naprawdę warto je przeżywać. Opieka to nie tylko leczenie, to przywracanie ludziom poczucia sensu, radości i obecności w życiu. Czym fundacja różni się od działalności medycznej? Fundacja i Grupa Medyczna idealnie się uzupełniają. Działalność medyczna zapewnia profesjonalną opiekę, leczenie, pielęgnację i rehabilitację. Natomiast fundacja odpowiada na potrzeby, które wykraczają poza system medyczny. To przede wszystkim aktywizacja społeczna, kulturowa i edukacyjna, spotkania, rozmowy, budowanie relacji oraz obecność drugiego człowieka. Bardzo ważnym obszarem naszej działalności jest także przeciwdziałanie chorobom otępiennym, w tym demencji. Dlatego oprócz relacji i aktywizacji szczególny nacisk kładziemy na dbanie o zdrowy mózg. Dzięki temu razem jesteśmy w stanie zadbać o pacjenta w sposób holistyczny, całościowy, nie tylko od strony zdrowia fizycznego, ale także psychicznego, społecznego i emocjonalnego. To połączenie sprawia, że opieka staje się pełna taka, jakiej naprawdę potrzebuje człowiek. Jak zmieniły się oczekiwania pacjentów na przestrzeni lat? Pacjenci są dziś zdecydowanie bardziej świadomi, mają większy dostęp do wiedzy, częściej szukają informacji i chcą aktywnie uczestniczyć w procesie leczenia. Nie są już tylko odbiorcami usług medycznych, ale partnerami, którzy zadają pytania, oczekują wyjaśnień i chcą rozumieć podejmowane decyzje. Zmieniły się także ich oczekiwania wobec jakości opieki. Dziś liczy się nie tylko skuteczność leczenia, ale również sposób komunikacji, empatia, czas poświęcony pacjentowi oraz poczucie bezpieczeństwa. Pacjenci oczekują indywidualnego podejścia i zauważenia ich jako człowieka, a nie tylko przypadku medycznego. Coraz większe znaczenie ma też dostępność usług, zarówno pod względem czasu oczekiwania, jak i formy kontaktu. Pacjenci doceniają rozwiązania, które ułatwiają im funkcjonowanie, ale jednocześnie bardzo potrzebują bezpośredniego kontaktu i relacji z personelem. Widzimy również rosnącą świadomość znaczenia profilaktyki i zdrowego stylu życia, choć nadal jest to obszar, który wymaga dalszej edukacji i wsparcia. Dzisiejszy pacjent chce być nie tylko leczony, chce być rozumiany, wysłuchany i zaopiekowany w pełnym, ludzkim wymiarze. Skąd czerpie Pani siłę do tak wymagającej pracy? Siła i ogromna radość z pracy wynikają przede wszystkim z celu, który widzę w tym, co robię. Z tego, że jestem naprawdę zaangażowana w to, co robię tu i teraz, obecna, uważna i świadoma sensu tej pracy. Jako trener mentalny jestem bardzo świadoma tego, jak ważne jest poczucie sensu i zadowolenia z życia. Staram się tę świadomość przekazywać dalej, zarówno współpracownikom, jak i pacjentom, wspierając ich nie tylko zawodowo, ale też mentalnie i emocjonalnie. To podejście pomaga mi również i daje ogromną siłę w budowaniu Grupy Medycznej oraz Fundacji. To właśnie zaangażowanie zapewnia mi stały fundament, którym jest poczucie zadowolenia i spełnienia. Widzę realny wpływ naszych działań na życie innych ludzi i to jest dla mnie ogromna motywacja. Sukces firmy nie jest dla mnie mierzony wyłącznie wynikiem finansowym. To także budowanie organizacji jako miejsca, które ma cel, pomaganie innym i tworzenie wartości, która daje satysfakcję zarówno nam, jak i osobom, którymi się opiekujemy. Siłę czerpię ponadto z domu, z mojej 'psiej rodziny', siedmiu wspaniałych psów, które każdego dnia przypominają mi o radości, prostocie i bezwarunkowej energii do życia. Prawdziwy sukces to taki, który ma sens i który służy ludziom. Jedna myśl dla czytelników opiekujących się swoimi bliskimi? Przede wszystkim nie jesteście w tym sami, choć często możecie mieć takie poczucie. Opieka nad bliską osobą to ogromne wyzwanie, zarówno fizyczne, jak i emocjonalne. Wymaga siły, cierpliwości i codziennego zaangażowania, które często bywa niewidoczne dla innych. Dlatego tak ważne jest, aby nie zapominać o sobie. Opiekun, który jest przemęczony, przeciążony i pozbawiony wsparcia, nie będzie w stanie długofalowo pomagać drugiej osobie. Szukanie pomocy, rozmowa, dzielenie się obowiązkami, to nie oznaka słabości, ale odpowiedzialności. Trzeba też jasno powiedzieć, jeśli ktoś zbyt długo sam opiekuje się bliską osobą, po pewnym czasie sam zaczyna potrzebować opieki. To naturalne, bo jest to praca bardzo ciężka i wymagająca. Niestety nie każdy opiekun potrafi jednocześnie zadbać o siebie, również w aspekcie medycznym. Warto też pamiętać, że opieka to nie tylko wykonywanie czynności medycznych czy pielęgnacyjnych. To obecność, rozmowa, dotyk, uważność, rzeczy, które dla chorego często mają największe znaczenie. Z własnego doświadczenia wiem, jak ważne jest budowanie relacji opartej na godności i szacunku, nawet w najtrudniejszych momentach. I jeszcze jedna rzecz, nie odkładajcie życia 'na później'. Szukajcie małych chwil radości, dbajcie o swoje zdrowie i emocje. Bo tylko wtedy możecie naprawdę dobrze towarzyszyć drugiemu człowiekowi. Opieka nad drugim człowiekiem to ogromny dar, ale żeby go nieść, trzeba mieć siłę także dla siebie. Rozmawiała Justyna Nakonieczna Zdjęcia: Lidia Skuza

(0)Comments

 

A note on cookies

Newshunt uses essential cookies to keep you signed in and to remember your language and country, so the site works the way you expect. With your permission, we'd also like to use analytics cookies to understand how people use Newshunt and improve it over time.

Accepting only affects analytics. To learn more, view our Privacy Policy or Terms & Conditions.