Gdy rosły napastnik przenosił się do Legii Warszawa, miał być gwiazdą Ekstraklasy. I choć w debiutanckim sezonie trafiał do siatki, to marnował całe mnóstwo sytuacji strzeleckich. Gdyby wykorzystał choć połowę z nich, dziś być może zespół Marka Papszuna grałby w pucharach. Na finiszu okna transferowego Rajović został wypożyczony do duńskiego FC Midtjylland.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czytaj nas częściej w Google Dodaj w Google
Napastnik zameldował się na placu gry w 76. minucie gry, zmieniając Kjella Watjena. Zdążył jednak zostać bohaterem, bo już dziesięć minut później przedłużył dośrodkowanie na głowę Martina Erlicia. Ten wyrównał wynik meczu z FC Norsjaelland na 2:2. Do końca meczu nie padł już ani jeden gol.
Tym samym już w swoim pierwszym meczu w barwach nowej drużyny Duńczyk zanotował arcyważną asystę na wagę remisu. Można spodziewać się, że teraz będzie dostawał kolejne szanse w rozgrywkach ligi duńskiej oraz Ligi Konferencji. Przypomnijmy, że pozostaje on wypożyczony do Midtjylland do końca trwającego sezonu.
Drużyna Rajovicia w Lidze Konferencji zmierzy się z Egnatią, St. Truiden, Ajaxem Amsterdam, Pafos, Lincoln Red Imps oraz Hajdukiem Split. Decyzja w sprawie przyszłości napastnika zapadnie dopiero przed kolejnym sezonem.
(0)Comments