Sławomir Mentzen zdecydował o odwołaniu Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego i zawiesił wszystkie osoby zarządzające strukturami krakowskimi, przekazując sprawy do Sądu Partyjnego.
Bartosz Bocheńczak ogłosił, że nie udało mu się zarejestrować kandydatury na prezydenta Krakowa z powodu niewystarczającej liczby ważnych podpisów, wziął pełną odpowiedzialność za niepowodzenie i przeprosił wolontariuszy oraz współpracowników.
Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie nie zakwalifikowała kandydatur Bartosza Bocheńczaka oraz Mariana Banasia, ponieważ nie zebrali wymaganego minimum podpisów, a przedterminowe wybory odbędą się 27 września.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii , otwiera się w nowym oknie
Sławomir Mentzen stwierdził, że 'czuje się bardzo zawiedziony brakiem rejestracji kandydatury Bartosza Bocheńczaka' na prezydenta Krakowa. Poinformował również, że ponad 2 tys. podpisów pod kandydaturą polityka Konfederacji było błędnych, ponieważ podpisujący mylili adres zamieszkania z adresem zameldowania. 'Można było proces zbierania podpisów zorganizować lepiej, czego dowodem jest to, że innym kandydatom udało się jednak zarejestrować' – napisał.
'Przy całej mojej sympatii do Bartosza Bocheńczaka, podziwie dla wielkiego zaangażowania w kampanię w Krakowie, oraz wdzięczności za perfekcyjne wykonywanie funkcji szefa sztabu mojej kampanii prezydenckiej, nie mogę nie wyciągnąć konsekwencji z tej kompromitacji' – stwierdził lider Konfederacji.
'Odwołuję Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego, a także zawieszam wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich, oraz przekazuję ich sprawy do Sądu Partyjnego, który ustali ich indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę' – poinformował.
'Bardzo mi przykro, że wielomiesięczny wysiłek działaczy, wolontariuszy, sympatyków, a także samego Bartosza Bocheńczaka, został w ten sposób widowiskowo zmarnowany' – dodał. Bartosz Bocheńczak zabrał głos. 'Zawaliłem'
'Moja kandydatura na Prezydenta Krakowa nie została zarejestrowana. Zabrakło ważnych podpisów' – potwierdził Bocheńczak we wpisie na portalu X.
Bocheńczak poinformował, że we wtorek ma odbyć się ponowne liczenie podpisów. 'Może coś się jeszcze zmieni' – stwierdził. Według ustaleń Interii kandydatowi Konfederacji zabrakło 50 podpisów.
Bocheńczak całą odpowiedzialność za niepowodzenie wziął na siebie. 'Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, że złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało – pomyliłem się' – stwierdził polityk Konfederacji.
'System jest, jaki jest. Zasady były znane, a naszym obowiązkiem było zebrać większą liczbę podpisów i jeszcze dokładniej zweryfikować je przed złożeniem. Powinniśmy byli poświęcić temu więcej uwagi. Jako kandydat ponoszę za to pełną odpowiedzialność. Zawaliłem' – dodał.
W swoim wpisie polityk przeprosił również wszystkich wolontariuszy, którzy zbierali podpisy za jego kandydaturą, Krakowian, którzy się podpisali oraz współpracowników. 'Zawiodłem Wasze zaufanie i mam tego pełną świadomość' – napisał. Kraków. Bartosz Bocheńczak i Mariusz Banaś nie zebrali wymaganej liczby podpisów
Wcześniej w poniedziałek Interia informowała, że Bartosz Bocheńczak reprezentujący Konfederację oraz były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś nie zostali zakwalifikowani przez Miejską Komisję Wyborczą jako kandydaci na prezydenta Krakowa. Obaj nie zebrali bowiem wymaganej liczby podpisów pod swoimi kandydaturami.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że kandydatowi Konfederacji zabrakło niewiele podpisów. Komisja wyborcza miała bowiem naliczyć 2950 ważnych podpisów, podczas gdy do zarejestrowania kandydatury wymaganych jest ich 3 tys.
Do komisji spłynęły podpisy 12 kandydatów. Dotychczas zarejestrowani zostali: Michał Drewnicki (PiS), Łukasz Gibała (komitet Kraków dla Mieszkańców), Jan Hoffman (jeden z inicjatorów majowego referendum), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (popierana przez KO i PSL). Nadal trwa natomiast weryfikacja podpisów Bartosza Bocheńczaka (Konfederacja), Darii Gosek-Popiołek (Lewica) i Sławomira Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska). Odrzucono natomiast zgłoszenia Mariana Banasia, Stanisława Kułacha i Marii Ratuszyńskiej.
Przedterminowe wybory w Krakowie odbędą się 27 września, po tym, jak w majowym referendum mieszkańcy miasta odwołali z funkcji prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO). Do czasu wyboru nowego włodarza funkcję tę pełni wcześniejszy zastępca odwołanego prezydenta – Stanisław Kracik. Przedterminowe wybory w Krakowie. Jest lista z nazwiskami kandydatów
Błędy w adresach, odrzucone podpisy i nerwowy finisz. Kto powalczy o fotel prezydenta Krakowa?
(0)Comments