Szklarska Poręba: do użytku oddano nowoczesną strzelnicę i rolkostradę
Również Wieczystej wiedzie się kiepsko. Nowy trener Żeljko Kopić, który zastąpił Kazimierza Moskala, rozpoczął pracę od dwóch porażek – ligowej w derbach Krakowa z Wisłą 0:2 i w Pucharze Polski 1:3 z III-ligową Avią Świdnik.
Za to beniaminek ekstraklasy nie odpoczywa, jeśli chodzi o działania na rynku transferowym. W tym tygodniu pozyskano hiszpańskiego skrzydłowego Jose Antonio de la Rosa z Cadiz CF. Zasiadł on na ławce rezerwowych, a na boisku pojawił się w 85. minucie.
Spotkanie lepiej zaczęła Wieczysta. Dwa groźne strzały oddał Lucas Piazon. Pierwszy był niecelny, a drugi z trudem zatrzymał Zlatan Alomerović. W 10. minucie bramkarz Zagłębia znowu pokazał klasę, odbijając piłkę po strzale Lisandro Semedo.
Goście dopiero w 25. minucie stworzyli zagrożenie pod bramką gospodarzy. Marcel Reguła posłał jednak piłkę nad poprzeczką.
W 38. minucie bliski samobójczego gola był Michał Nalepa. Po wybiciu głową stopera Zagłębia piłka trafiała w słupek.
W drugiej połowie obraz gry był podobny. Wieczysta atakowała, ale bez konkretów. Za to w 72. minucie Zagłębie mogło objąć prowadzenie. Po rozegraniu rzutu wolnego główkował Nalepa, a piłkę z linii bramkowej wybił Kamil Pestka. W odpowiedzi minimalnie niecelny strzał oddał Petar Pusić.
W 88. minucie padł gol, po akcji dwóch stoperów Zagłębia. Po rozegraniu rzutu wolnego Nalepa dośrodkował z lewego skrzydła, a Aleks Ławniczak głową skierował piłkę do bramki.
Reakcja Wieczystej była natychmiastowa. Karol Fila posłał precyzyjną centrę w pole karne, a tam Duje Dujmović uprzedził Nalepę i z bliska zdobył wyrównującą bramkę.
W ostatniej akcji meczu gospodarze zepchnęli Zagłębie do głębokiej obrony, ale nie zdołali oddać skutecznego strzału i mecz zakończył się remisem 1:1.
(0)Comments