Zmarł ks. Stanisław Małkowski. W PRL-u był na liście "najbardziej niewygodnych księży"

Zmarł ks. Stanisław Małkowski. W PRL-u był na liście "najbardziej niewygodnych księży"
View on original source
Category: Politics
Share
Archive
Like
W wieku 82 lat odszedł ks. Stanisław Małkowski, wybitny działacz opozycji demokratycznej w PRL i legendarny kapelan Solidarności. Informację o śmierci duchownego przekazało oficjalnie biuro prasowe archidiecezji warszawskiej. W latach 80. jego bezkompromisowa postawa sprawiła, że Departament IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych umieścił go na specjalnej liście najbardziej niewygodnych księży w kraju, stanowiących główny cel działań operacyjnych. REKLAMA Zobacz wideo Janas o dzisiejszej Solidarności: Mam nadzieję, że czas uchroni od zapomnienia ludzi Solidarności Współpracownik ks. Popiełuszki i cel Służby Bezpieczeństwa Urodzony w lipcu 1944 roku duchowny łączył wykształcenie socjologiczne zdobyte na Uniwersytecie Warszawskim z powołaniem, które na początku lat 70. zaprowadziło go do stołecznego seminarium. To właśnie tam poznał ks. Jerzego Popiełuszkę, z którym połączyła go niezwykła przyjaźń i wieloletnia, bliska współpraca. Od 1982 roku wspólnie gromadzili rzesze wiernych na słynnych mszach za ojczyznę, odprawianych w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Ksiądz Małkowski aktywnie angażował się w ruchy wolnościowe już od lat 60. Brał udział w strajkach studenckich w Marcu '68, za co został relegowany z uczelni. W kolejnych dekadach otwarcie wspierał KOR i ROPCiO, był sygnatariuszem Listu 59, a w sierpniu 1980 roku wspierał strajkujących w Stoczni Gdańskiej. Jego niezłomność stale przyciągała uwagę komunistycznego aparatu represji - Służba Bezpieczeństwa wielokrotnie go zatrzymywała, inwigilowała i poddawała rewizjom, a tuż po ogłoszeniu stanu wojennego trafił na krótko do aresztu. Aktywność w wolnej Polsce Po transformacji ustrojowej kapłan nie wycofał się z życia społecznego. Pełnił między innymi funkcję duszpasterza dzieci z niepełnosprawnościami oraz działał na rzecz obrony życia, współtworząc ruch Gaudium Vitae. O duchownym ponownie zrobiło się głośno po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku. Brał wówczas czynny udział w zgromadzeniach przed Pałacem Prezydenckim, gdzie przewodniczył modlitwom i osobiście poświęcił drewniany krzyż postawiony przez harcerzy. Swoich poglądów politycznych nie krył nawet w trakcie odprawianych nabożeństw. W 2014 r. głosił kazanie w kościele św. Jana Bosko na poznańskich Winogradach. - Trzeba się zbroić, bo nasz kraj jest zagrożony. W tym wieku nikt nas jeszcze nie zaatakował, ale nie wiadomo, co będzie w niedalekiej przyszłości. Tymczasem nasza armia jest w takim stanie, że zmieści się na Stadionie Narodowym - grzmiał ks. Małkowski. Przekonywał, że to obecny rząd doprowadza celowo do kryzysu i trudnej sytuacji w kraju, żeby ludzie masowo emigrowali. - Chodzi o to, by w ten sposób nasze społeczeństwo wymarło - mówił. Dwa lata później, gdy był rzecznikiem ówczesnego kardynała Nycza, ks. Miałkowski ostrzegał w rozmowie z portalem Fronda, że udział w manifestacjach KOD to grzech śmiertelny, bo organizacja ta związany jest z władzą, która dążyła do "osłabienia państwa polskiego na rzecz mafii, oligarchów, służb specjalnych i budowania na gruzach Polski pewnego rodzaju kondominium rosyjsko-niemiecko-izraelskiego". W 2006 roku prezydent Lech Kaczyński uhonorował go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Zwieńczeniem jego opozycyjnej i duszpasterskiej drogi było nadanie mu w 2021 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę najwyższego odznaczenia państwowego - Orderu Orła Białego. Źródło: PAP

(0)Comments

 

A note on cookies

Newshunt uses essential cookies to keep you signed in and to remember your language and country, so the site works the way you expect. With your permission, we'd also like to use analytics cookies to understand how people use Newshunt and improve it over time.

Accepting only affects analytics. To learn more, view our Privacy Policy or Terms & Conditions.