Bruno Retailleau, kandydat centroprawicowych Republikanów (LR) w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku, zapowiedział uznanie judeochrześcijańskiej tradycji kraju na najwyższym szczeblu hierarchii norm prawnych. Jego propozycja może otworzyć nową debatę o granicach francuskiej laickości i miejscu dziedzictwa chrześcijańskiego w życiu publicznym.
W niedzielę 6 września, w programie telewizji BFMTV, Retailleau został zapytany, czy jako prezydent wpisałby tradycję judeochrześcijańską Francji do konstytucji. 'Oczywiście' – odpowiedział.
Polityk przekonywał, że Francuzi powinni być dumni ze swoich korzeni. 'Uważam, że cierpimy dziś z powodu pewnej formy ciągłego mea culpa, swoistego wiecznego poczucia winy, i chcę powiedzieć Francuzom, że należy być dumnym ze swoich korzeni, dumnym z tego, kim jesteśmy. To nikogo nie wyklucza' – powiedział.
Retailleau nie przedstawił jednak projektu bezpośredniej zmiany pierwszego artykułu konstytucji, który stanowi, że Francja jest 'Republiką niepodzielną, świecką, demokratyczną i socjalną'. Jego propozycja zakłada stworzenie 'karty porządku republikańskiego', opartej na konstytucji, zawierającej uznanie historycznego charakteru Francji jako kraju o tradycji judeochrześcijańskiej. Szczegóły prawne tej koncepcji nie zostały dotąd przedstawione.
Pomysł może wywołać debatę o zasadzie laickości, która należy do fundamentów francuskiego modelu republikańskiego – zauważa na łamach portalu Tribune Chrétienne Fabien Fertal. Krytycy mogą argumentować, że konstytucyjne wyróżnienie określonej tradycji religijnej naruszałoby neutralność państwa lub stwarzało wrażenie uprzywilejowania części obywateli. Retailleau podkreśla natomiast, że uznanie historycznego i kulturowego dziedzictwa nie oznacza narzucania wiary ani ograniczania wolności sumienia.
Francja pozostaje krajem, którego historia i kultura są silnie związane z chrześcijaństwem. Świadczą o tym m.in. architektura sakralna, sztuka, kalendarz świąt, tradycje społeczne i edukacyjne oraz wielowiekowa obecność Kościoła w życiu kraju. Jednocześnie współczesna Republika opiera się na zasadzie rozdziału Kościoła od państwa i religijnej neutralności instytucji publicznych.
Kontrowersje może wzbudzić także określenie 'tradycja judeochrześcijańska'. Część historyków i katolików mówi raczej o 'chrześcijańskich korzeniach' Francji, podkreślając zarazem żydowskie źródła chrześcijaństwa oraz historyczną obecność społeczności żydowskiej we Francji. Wybór sformułowania przez Retailleau może być związany z szerszą debatą o wspólnych fundamentach cywilizacyjnych Europy oraz o odpowiedzi na rosnące napięcia tożsamościowe i komunitaryzm, uznający, że wspólnota jest ważniejsza od jednostki.
Podobna dyskusja toczyła się na początku XXI wieku wokół projektu konstytucji Unii Europejskiej. Jan Paweł II apelował wówczas o wyraźne odwołanie do chrześcijańskich korzeni Europy. Ostatecznie w unijnym dokumencie nie znalazło się bezpośrednie odniesienie do chrześcijaństwa. Przyjęto natomiast sformułowanie o 'dziedzictwie kulturowym, religijnym i humanistycznym Europy'.
Realizacja propozycji Retailleau napotkałaby również poważne przeszkody polityczne. Zmiana konstytucji wymaga co do zasady przyjęcia identycznego tekstu przez Zgromadzenie Narodowe i Senat, a następnie jego zatwierdzenia w referendum albo przez Kongres większością trzech piątych oddanych głosów. Obecnie nie ma pewności, czy w obu izbach parlamentu znalazłaby się większość popierająca takie rozwiązanie.
Propozycja lidera Republikanów ma więc na obecnym etapie przede wszystkim wymiar polityczny. Retailleau chce uczynić z kwestii francuskiej tożsamości i historycznych korzeni jeden z głównych tematów kampanii prezydenckiej. Jednocześnie jego inicjatywa może ponownie postawić w centrum debaty pytanie, czy laickość Republiki wymaga ograniczania publicznych odniesień do chrześcijańskiego dziedzictwa, czy też może współistnieć z jego historycznym uznaniem.
65-letni Bruno Retailleau, określany jako 'liberalny konserwatysta', opowiada się za reformami rynku pracy, państwa i francuskiego modelu społecznego. Postuluje 'politykę cywilizacyjną' wymierzoną w islamizm i ideologię woke oraz zdecydowane zaostrzenie polityki bezpieczeństwa. Proponuje m.in. krótkie kary więzienia już za pierwsze przestępstwa, obniżenie wieku odpowiedzialności karnej do 16 lat oraz ograniczenie świadczeń dla rodziców niewywiązujących się z obowiązków wychowawczych. Retailleau chce także ideowej odnowy francuskiej prawicy i poszerzenia jej programu o kwestie ekologiczne.
(0)Comments