Poniedziałkowy mecz tureckiej Super Lig układał się pod dyktando gości. Halil Dervisoglu szybko rozwiązał worek z bramkami, zaś Myenty Abena pięć minut później podwoił prowadzenie Gaziantep FK.
Gospodarze mogli zmniejszyć straty, ponieważ sędzia przyznał im rzut karny. W 30. minucie Novatus Miroshi stanął oko w oko z Kacprem Tobiaszem. Jednak nowy bramkarz Gaziantep wyczuł intencje Tanzańczyka, który wybrał swój prawy dolny róg. Polak w świetnym stylu obronił "jedenastkę".
Rozwiń
Zobacz post na Twitterze
Po stronie przyjezdnych od początku grał też Kacper Kozłowski, który również udokumentował swoją obecność na boisku. Ofensywny pomocnik w 34. minucie przeprowadził indywidualny rajd przez kilkadziesiąt metrów i płaskim strzałem znalazł drogę do siatki.
W drugiej minucie doliczonego czasu Kozłowski skompletował dublet. Akcja wyglądała dość podobnie. Reprezentant Polski znów dynamicznie wpadł w pole karne i tym razem uderzeniem pod poprzeczkę pokonał bramkarza. 22-latek pokazał, że znajduje się w wybornej formie.
Tobiasz nie zdołał zachować czystego konta. Po przerwie Janderson wyłożył piłkę jak na tacy Juanowi, a ten wpakował ją do pustej bramki.
Goeztepe SK kończyło mecz w osłabieniu po czerwonej kartce Oguna Bayraka. Tuż przed ostatnim gwizdkiem Juan podszedł do rzutu karnego i drugi raz pokonał Tobiasza. Finalnie Gaziantep FK zwyciężył 4:2 na wyjeździe.
Goeztepe SK - Gaziantep FK 2:4 (0:4)
0:1 - Halil Dervisoglu 5'
0:2 - Myenty Abena 10'
0:3 - Kacper Kozłowski 34'
0:4 - Kacper Kozłowski 45+2'
1:4 - Juan 52'
2:4 - Juan (k.) 90+2'
ZOBACZ WIDEO: Egipcjanin zadebiutował w FC Barcelonie. Dumna była cała rodzina
(0)Comments