Sprawa nielegalnego szpiegowania hiszpańskich elit politycznych przez sąsiada zza Cieśniny Gibraltarskiej powraca ze zdwojoną siłą, wywołując potężne trzęsienie ziemi w Madrycie. Człowiek, który przez lata pociągał za sznurki marokańskiego wywiadu - Mehdi Hijaouy - przerwał milczenie i jest gotów ujawnić najmroczniejsze sekrety operacji. To on odpowiadał za inwigilację i bezpośrednio nadzorował tajną, ściśle zakonspirowaną jednostkę Service Action, powołaną do łamania zabezpieczeń telefonów europejskich przywódców.
Z informacji przekazanych przez osoby z najbliższego kręgu Hijaouy'a wynika, że dysponuje on kompletnym pakietem danych procesowych: posiada wiedzę o tym, jak doszło do przejęcia danych, kto personalnie wydał rozkazy oraz jaka była dokładna treść przechwyconych materiałów. Lista celów marokańskich szpiegów jest porażająca. Oprócz samego Pedro Sáncheza, ofiarami cyberataku padli m.in. minister obrony Margarita Robles, minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska, były ambasador w Rabacie i obecny minister rolnictwa Luis Planas, a także ówczesna szefowa MSZ Arancha González Laya.
Wątek szefowej dyplomacji jest w tej układance kluczowy. Władze w Madrycie przez lata za wszelką cenę unikały przyznania, że telefon González Layi został zainfekowany. Atak nastąpił dokładnie w momencie, gdy hiszpański rząd zgodził się na leczenie w hiszpańskim szpitalu Brahima Ghalego, przywódcy walczącego o niepodległość Sahary Zachodniej Frontu Polisario. Reakcja Rabatu była bezwzględna: groźby ambasador, zorganizowanie szturmu ponad 6 tysięcy migrantów na granice Ceuty, a ostatecznie - wymuszenie na Gonzálezie Layi dymisji ze stanowiska.
Niedługo potem rząd Sáncheza dokonał upokarzającego, historycznego zwrotu, porzucając dotychczasową 50-letnią neutralność i bezkrytycznie popierając roszczenia Maroka wobec Sahary Zachodniej. Opozycja i niezależne media stawiają dziś sprawę jasno: czy hiszpański premier ugiął się pod bezpośrednim szantażem hakera z Rabatu, płacąc suwerennością za milczenie o zawartości swojego telefonu?
Chcemy być wszędzie tam, gdzie bije serce Polski❤️Być bliżej Polaków i ich spraw, dlatego inwestujemy w mobilne centrum transmisyjne.Zwracamy się więc z prośbą o wsparcie naszej wspólnej misji 🇵🇱Więcej 👉 https://t.co/U5dbpS4Gii📺#wPolsce24 | 🇵🇱 #TuJestPolskaSubskrybuj nasz… pic.twitter.com/N40n2TL3E2
Reżim króla Mohammeda VI natychmiast uruchomił potężną machinę propagandową, próbując zdeprecjonować Hijaouy'a i przedstawić go jako pospolitego kryminalistę oraz hochsztaplera. Opublikowane przez dziennikarzy dokumenty służbowe bezlitośnie obalają jednak narrację marokańskich władz.
53-letni Hijaouy to postać formatu najwyższej wagi:
"Przez jego ręce przechodziło absolutnie wszystko. To on kontrolował całą machinę wywiadowczą Maroka. Dziś jest jak tykająca bomba na kołach, która może w każdej chwili wysadzić w powietrze relacje międzynarodowe' – podkreślają źródła operacyjne.
Po ucieczce z Maroka w 2024 roku Hijaouy trafił początkowo do Francji, a następnie do Hiszpanii. Tam jednak szybko zorientował się, że nie może czuć się bezpiecznie. Okazało się, że hiszpańskie służby wywiadowcze (CNI) wykazują uległość i servilizm wobec nacisków z Rabatu, a na spotkaniach pojawiają się agenci marokańscy, były szpieg w lutym 2025 roku zbiegł i zapadł się pod ziemię. Zabrał ze sobą swoją jedyną, ale potężną polisę ubezpieczeniową na życie – twarde dyski z materiałami z Pegasusa.
To najprawdopodobniej Hijaouy stoi za wcześniejszym gigantycznym wyciekiem danych, w wyniku którego hakerska grupa Jabaroot ujawniła tożsamość aż 70 381 marokańskich agentów. W ostatnich dniach ci sami hakerzy opublikowali na swoim oficjalnym kanale złowieszczą zapowiedź: 'Kto jest zainteresowany danymi z Pegasusa dotyczącymi Pedro Sáncheza?'. Wszystko wskazuje na to, że czas hiszpańskiego premiera nieubłaganie dobiega końca, a ujawnienie kompromitujących materiałów może doprowadzić do upadku całego rządu.
źr. wPolsce24 za ABC/EP
Redaktor naczelny portalu:
Piotr Filipczyk
Redakcja portalu:
Beata Zubowicz, Artur Ceyrowski, Maciej Sielicki, Wiktor Młynarz, Michał Pacześniak
Polityka redakcyjna:
WPolsce24.tv publikuje rzetelne i sprawdzone informacje z Polski i świata.
Oddzielamy fakty od opinii, dbamy o wiarygodność źródeł i jawność autorstwa.
Działamy zgodnie z prawem prasowym i zasadami etyki dziennikarskiej.
Masz pytania lub uwagi? Napisz do nas.
Znajdź nas w mediach społecznościowych:
Facebook |
X (Twitter) |
YouTube
Ramówka |
Live / oglądaj wPolsce24
Nadawca programu telewizyjnego wPolsce24 oraz wydawca portalu wPolsce24.tv
Fratria S.A, ul. Legionów 126-128, 81-472 Gdynia
KRS 0001236111, NIP: 113-285-77-90
Kapitał zakładowy: 20.260.900,00 PLN
Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku, VIII Wydział Gospodarczy
Adres redakcji programu telewizyjnego wPolsce24 oraz portalu wPolsce24.tv
ul. Finlandzka 10, 03-903 Warszawa
Redaktor naczelny portalu wPolsce24.tv
Piotr Filipczyk
Redaktor naczelny programu telewizyjnego wPolsce24
Jacek Karnowski
Kontakt do redakcji portalu wPolsce24.tv
E-mail: [email protected]
Tel.: (22) 255-93-33
Kontakt do redakcji telewizyjnej wPolsce24
E-mail: [email protected]
Kontakt do sekretariatu
Tel.: (22) 255-93-32
Kontakt do biura reklamy
E-mail: [email protected]
Kontakt dla operatorów kablowych
E-mail: [email protected]
Informacja prawna
Fratria S.A. jako nadawca programu telewizyjnego oraz dostawca audiowizualnej usługi medialnej na żądanie podlega jurysdykcji Rzeczypospolitej Polskiej.
Organ właściwy: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
Darowizny
Konto do wpłat z Polski:
69 1020 4900 0000 8202 3036 2577
(tytułem: DAROWIZNA)
Konto do wpłat z zagranicy:
BIC (SWIFT): BPKOPLPW
PL69 1020 4900 0000 8202 3036 2577
Wpłaty online: WSPIERAJ NAS
(0)Comments