Pacjent w 915 odcinku "Na sygnale" po wakacjach brutalnie zaatakuje Lisickiego!
W 915 odcinku "Na sygnale" doktor Dobromir Lisicki wyruszy wraz z zespołem do kolejnego wezwania, ale tym razem sytuacja szybko wymknie się spod kontroli. Ratownicy trafią na zakrwawionego mężczyznę, który przedstawi im przerażającą historię. Pacjent będzie twierdził, że został brutalnie pobity, a jego żonę i córkę porwano. Wszystko będzie wskazywało na to, że za chwilę rozpocznie się kolejna dramatyczna walka o zdrowie chorego.
Nikt nie przewidzi jednak tego, że zagrożenie znajdzie się znacznie bliżej, niż początkowo się wydawało. W 915 odcinku "Na sygnale" Lisicki zostanie na moment sam z pacjentem i właśnie wtedy dojdzie do brutalnego ataku. Mężczyzna w trakcie napadu rzuci się na lekarza, a Dobromir sam stanie się poszkodowanym. Wszystko wydarzy się nagle, więc Lisicki praktycznie nie dostanie czasu na reakcję. Nowy sezon zacznie się zatem od scen, w których jeden z ratowników, zamiast nieść pomoc, sam będzie jej pilnie potrzebował.
Na sygnale, odcinek 915: Lisicki pojedzie do ofiary napadu. Pacjent opowie przerażającą historię
W 916 odcinku "Na sygnale" Dobromir nie będzie miał powodów, by od razu podejrzewać, że sam może znaleźć się w niebezpieczeństwie. Przecież człowiek przed nim będzie ranny, zakrwawiony i wyraźnie będzie potrzebował pomocy medycznej. Lisicki zrobi więc dokładnie to, czego wymaga od niego zawód i spróbuje zająć się pacjentem. Napięcie zacznie jednak gwałtownie rosnąć, kiedy lekarz zostanie z mężczyzną sam na sam.
"Na sygnale" odcinek 915 po wakacjach - poniedziałek, 7.09.2026, od godz. 21.50 w TVP2
Odcinek 915 "Na sygnale" otworzy 14. sezon serialu po wakacyjnej przerwie. Zostanie wyemitowany w poniedziałek, 7 września 2026 roku o godz. 21.50 w TVP2. Twórcy nie zamierzają przy tym oszczędzać widzów. Już na samym początku Lisicki znajdzie się w ogromnym niebezpieczeństwie, choć początkowo nic nie będzie wskazywało na to, że to właśnie lekarz za chwilę stanie się ofiarą...
Na sygnale ZWIASTUN. Beata dołączy do ekipy ratowników. Nowy już do nich nie wróci?
(0)Comments